
3 czerwca od godz. 9 trwała zbiórka honorowych dawców krwi na rzecz Pawła mieszkańca Sztumu, funkcjonariusza sztumskiej służby więziennej (przy boisku orlik w Sztumie.) Pan Paweł jest chory na białaczkę szpikową i potrzebuje krwi. Dodajmy, że akcja na ten cel prowadzona jest także w Kwidzynie i Tczewie.
Potrzebna jest krew grupy RH+, ale niezbędna jest każda grupa, bo może ona podlegać wymianie na inną i może też być przekazana innym potrzebującym.
Odzew na środową zbiórkę cennego płynu był bardzo duży. Odpowiedziało wielu funkcjonariuszy służby więziennej oraz mieszkańców Sztumu. Honorowo krew oddał także brat Pana Pawła - Wojciech. Łącznie 28 oddało 12,6 litrów cennego płynu. Łącznie zarejestrowano 36 osób spośród nich 15 dawców oddawało krew po raz pierwszy, a niestety nie mogło jej oddać 8.
- Odzew na naszą zbiórkę jest niesamowity. Bardzo dużo osób przyszło oddać krew, za co jesteśmy bardzo wdzięczni, ponieważ każda kropla krwi jest dla nas niezwykle cenna – mówi Magdalena Pawliszak, lekarz Regionalnej Stacji Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Gdańsku. - Prosimy jednak o cierpliwość, bo w związku z zagrożeniem epidemicznym, tylko trzy osoby mogą przebywać w ambulansie jednocześnie. W związku z czym cała procedura wydłuża się, dlatego prosiliśmy wszystkich dawców o wyrozumiałość i cierpliwość. Sama krew musi być oddana w odpowiednim czasie, stąd nasze ograniczenia, co do czasu samego poboru.
Dodajmy, że sama rejestracja trwała do godz. 13 Panował rygor sanitarny. Do ambulansu można było wejść tylko w maseczce i po wcześniejszej dezynfekcji.
Jak podkreślają medycy krew jest teraz bardzo potrzebna, ponieważ nastąpiło wznowienie zabiegów operacyjnych i procedur medycznych w całej Polsce.
Przyjaciele Pawła podkreślali, że jest on sumiennym funkcjonariuszem z wieloletnim stażem w służbie więziennej. Co bardzo cieszy, w działanie krwiodawcze włączyły się służby w całym kraju - policjanci, strażacy i strażnicy graniczni.
Dodajmy, że chociaż liczba osób mogących oddać krew była ograniczona do 30, to część dawców zdecydowała się na wyjazd samochodami prywatnymi do punktów krwiodawstwa w okolicznych miastach. Wszystko po to, by oddać krew panu Pawlowi. I tak w Kwidzynie krew oddało jeszcze 26 osób, w Tczewie – 6, a w Elblągu - 2.


